Tantouring zamiast konturowania?

utworzone przez | mar 28, 2019 | Olśniewaj makijażem

Za sprawą Kim Kardashian konturowanie stało się prawdziwym hitem w makijażu i długo żadna influencerka czy blogerka kosmetyczna nie pokazywała się bez starannego podkreślenia rysów twarzy bronzerem i rozświetlaczem. Nie da się jednak ukryć, że wykonanie poprawnego konturowania, zwłaszcza jeśli nie mamy doświadczenia, zabiera mnóstwo czasu. Kiedy zaś przygotowujemy się rano do wyjścia z domu często każda minuta jest na wagę złota. Dlatego właśnie wizażyści stworzyli nową, mniej czasochłonną metodę, która daje podobny efekt. Mowa oczywiście o tantouringu.

Tantouring – co to takiego?

Tantouring to sposób podkreślania rysów twarzy dla odważnych. Albo przynajmniej nieźle wprawionych w tradycyjnym konturowaniu. Polega on bowiem na modelowaniu za pomocą… samoopalacza! Tak samo jak w przypadku metody lansowanej przez Kim Kardashian podkreślamy tutaj odpowiednie partie twarzy – kości policzkowe, boki nosa, obszar pod linią żuchwy i z boków czoła, już przy linii włosów. Różnica jest jednak taka, że stosując samoopalacz, cieszymy się efektem przez kilka lub nawet kilkanaście dni – w zależności od tego, jak silnego kosmetyku użyjemy.

Technic Samoopalacz do Ciała i Twarzy Be Bronzed Bronzing Duo / 36,90 zł

Same przyznacie, że to ogromna oszczędność czasu przy porannym makijażu. Z drugiej jednak strony niełatwo jest poprawić osiągnięty efekt. Oczywiście możemy nieco zmodyfikować linie za pomocą bronzera, ale jeśli w wyniku nieprawidłowego nałożenia samoopalacza na naszej twarzy pojawią się nieestetyczne plamy, trudno będzie to ukryć. Dlatego właśnie zanim zabierzemy się za testowanie tej metody, warto poćwiczyć normalne konturowanie i sprawdzić, jakie linie podkreślające rysy najbardziej do nas pasują. Oczywiście żeby tantouring dał efekt, który nam się spodoba, musimy użyć sprawdzonego, dobrej jakości kosmetyku.

Jak wykonać tantouring?

Zanim zaczniemy nakładać na twarz samoopalacz, należy dokładnie przygotować twarz do tego zabiegu. Konieczne jest oczyszczenie jej z resztek makijażu i sebum, tak by była zupełnie czysta i gotowa do wchłonięcia kosmetyków. Później warto wykonać także peeling i tym samym usunąć z twarzy warstwę zrogowaciałego naskórka. Kiedy cera jest już tak przygotowana najlepiej nałożyć na nią oraz na szyję warstwę samoopalacza, rozkładając go równomiernie na całej przestrzeni. Warto tutaj dobrać kosmetyk do swojej karnacji – jeśli jest bardzo jasna, należy użyć produktu o delikatnym działaniu.

Kiedy produkt się wchłonie, możemy przystąpić do modelowania twarzy. Najlepiej użyć do tego musu samoopalającego lub pianki oraz pędzelka do makijażu albo beauty blendera. Za pomocą jednego z tych akcesoriów należy nałożyć kosmetyk samoopalający dokładnie w taki sposób jak podczas konturowania (więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj). Kiedy kosmetyk się wchłonie, wystarczy przemyć twarz letnią wodą i gotowe.

 

0 komentarzy

Czy puder do makijażu twarzy to kosmetyk dla wszystkich?

Puder do makijażu twarzy to niezbędny element wyposażenia kosmetyczki. Czy jednak ten produkt może być swobodnie używany przez wszystkich? Sprawdźmy to.  Podział pudrów ze względu na wykończenie...

Rada eksperta: jak nakładać korektor? Sprawdź czy robisz ro poprawnie

Zmagasz się z niedoskonałościami cery? Szukasz sposobu na ich szybkie zatuszowanie? A może chcesz zakryć oznaki zmęczenia? Wystarczy odpowiednio dobrany kosmetyk kryjący, aby w ciągu chwili...

Kreska na dolnej powiece – dla kogo?

Wiele z nas uwielbia kreski na górnej powiece. Występują one w przeróżnym wydaniu - od cienkich, które mają za zadanie jedynie zagęścić linię rzęs, po grubsze, sięgające daleko poza zewnętrzny kącik...

Makijaż koreański krok po kroku

Koreanki coraz częściej stają się dla nas wzorem do naśladowania w kwestii pielęgnacji. Azjatyckie maski w płachcie, żele aloesowe czy kremy ze śluzem ślimaka biją u nas rekordy popularności. Jednak...

Czy można używać przeterminowanych kosmetyków?

Kiedy wydajemy mnóstwo pieniędzy na wymarzony kosmetyk, trudno nam się z nim rozstać, gdy upłynie termin jego ważności. Wmawiamy sobie, że jeszcze tylko tydzień, że przecież nic się nie stanie i w...